Pokazywanie postów oznaczonych etykietą integracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą integracja. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

Gramy w grę


Inicjatywa była w całości po stronie chłopaków z III gimnazjum. Na ich pytanie, jaka to może być gra, odpowiedziałam: "Żeby działała". 

Nad tym zadaniem pracowali kilka miesięcy. Kilka razy przyszli z konkretnymi pytaniami, nie marudzili, nie wymawiali się  - a przecież mogli - egzaminami, olimpiadą, rekrutacją. Powoli, rzetelnie doprowadzali do finału swój pomysł.

Kiedy dowiedziałam się, że gra powstanie na bazie książek z serii "Metro", niezwykle się ucieszyłam, bo lubię postapokaliptyczne klimaty. Byłam niezmiernie ciekawa efektu. Gdy dali mi znać, że już prawie kończą, zaproponowałam, by przetestować grę - miał to być sprawdzian całej ich pracy, bo tak właściwie dopiero rozgrywka mogła zweryfikować ewentualne błędy twórców.

Dzień premiery

Okazało się, że z różnych przyczyn uczniów gimnazjum nie będzie w szkole, dlatego też niejako z przypadku do rozegrania gry zgłosiła się cała piąta klasa. Po potwierdzeniu, że wszyscy będą mogli grać, nie odstępowali mnie przez kilka minut na krok, przesuwając się tłumnie z wyczekiwaniem w oczach. Byli gotowi nawet uciec z próby przedstawienia, by już zagrać.

piątek, 12 września 2014

Dwa pierwsze tygodnie z nową klasą

Czy to takie ważne? - wielu pomyśli. Po co tak się angażować? - inni dodadzą. Też zadałam sobie te pytania, głównie może dlatego, że wychowawczynią w szkole podstawowej jestem po raz pierwszy w życiu (a pracuję od 12 lat). Jest to dla mnie nowe, dziwne doświadczenie. Bo co innego jest prowadzić zajęcia z 10 - latkami (w czym też mam małą wprawę, czteroletnią), a co innego być wychowawcą.

Kontakt z chaosem

Pierwszy dzień jako wychowawczyni 4 klasy sp pozostawił mnie spoconą, wyczerpaną i zagubioną. To-jest-hardkor!, myślałam. Ile te dzieci mają pytań! Najzabawniejsze ciągle powracają w pamięci: "A jeśli będę w toalecie, to bus na mnie zaczeka, czy muszę sam biec na halę na wuef?", "Skąd nauczyciele wiedzą, kto zapowiedział sprawdzian?", "Co to znaczy 'multimedia'?", "Pani też wie, co to jest słit focia?", "Na przerwie też można o coś zapytać pana od przyrody?", "Kiedy można jeść śniadanie?", "Mogę jutro wieszać się na innym haku w szatni?", "A ta pani studentka będzie słuchać wszystkiego, co mówimy?", "Naprawdę?! Mogę zrobić zdjęcie tablicy telefonem? Na lekcji?!?". Trzy razy podczas lekcji wstawali i kreślili słonie i ósemki Dennisona, bo usiedzieć nie mogli (a tak się chichrali przy tym, że nie wyszło to wcale z sensem). Wiercą się, przesiadają, nie nauczyli się jeszcze, że warto czasem posłuchać, gdy ktoś zadaje mi pytanie (tak jakby dla zachowania prywatności mojej rozmowy z kimś pytającym celowo wytwarzali wtedy "zagłuszający szum").

czwartek, 19 czerwca 2014

Wieprzki i integracja

Podstawową metodą na integrację grupy jest oczywiście rozmowa o hobby. 

Moi uczniowie ciągle chcą oglądać zdjęcia moich świnek morskich, dlatego też postanowiłam umieścić tu kilka obrazków. W tym poście postanowiłam również opisać kilka metod integrujących zespół uczniowski (co jest dla mnie tematem na czasie, gdyż we wrześniu będę panią wychowawczynią klasy IV i nie ukrywam, odczuwam lekkie napięcie).


Wieprzki by Slidely Slideshow