wtorek, 15 września 2015

Pierwszy dzień w szkole i Dot Day

Od pięciu lat 15 września obchodzi się International Dot Day. Jest to święto kreatywności, odwagi i zabawy. Uczniowie, nauczyciele, bibliotekarze, pracownicy instytucji kultury na całym świecie organizują tego dnia wiele działań, które pomagają dzieciom odkryć talenty, poznać ich mocne strony i je zaprezentować.

Motywem przewodnim jest kropka. Kiedy Peter Reynolds pisał książkę "The Dot" nie myślał pewnie, że jego tekst zainspiruje do tylu działań. Książeczka "The Dot" opowiada o kropce, która zmieniła świat małej Vashti, albo o Vashti, która dzięki kropce uwierzyła w siebie.



Moi uczniowie również zaangażowali się w obchody tego dnia. Stał się on pretekstem do zgłębiania znaczenia znaków interpunkcyjnych. Uczniowie poszerzali znaczenie kropki: mógł to być etap w życiu, kolejny odważny krok, dokonanie czegoś, zrozumienie nowej rzeczy, rozwijanie talentu, kreatywność, przemiana z czegoś prostego w bardziej złożone... Okazało się, że kropka ma tysiące znaczeń! Tak jak świat składa się z atomów, tak nauka to kolejne połączone ze sobą kropki, fakty. A przecież można je łączyć na miliardy rożnych sposobów!



Uczniowie gimnazjum zastanawiali się, jak poznawać świat, by nabyć umiejętności łączenia kropek. Ważne są takie dni, jak ten dzisiejszy. To nie jest wyłącznie czas na przebranie się czy przypięcie papierowej kropki do ubrania, ale możliwość porozmawiania o rzeczach ważnych, jakimi są rozumienie świata i swojej w nim roli. Jak powiedział Wiktor z klasy III ng: "Kropka nie tylko coś kończy. Po kropce trzeba przecież napisać nowe zdanie."

Kilka metod
Przede wszystkim ważna była grupa TUTAJ oraz własne doświadczenia z poprzedniego roku TUTAJ. Czasami wystarczy też ciekawa dekoracja lub tło do kreatywnych działań na tablecie.


Trzecia G

Najpierw stworzenie napisu i od razu ich wnioski - każdy zapisał nazwę święta inaczej. Potem próba określenia istoty święta, bez wyjaśnień, bez uzupełnień: oni i film o Vashti. Potem mówią: o pierwszym kroku, bo jest trudny; o talencie bo każdy go ma; o zarażaniu pasją; o inności, o byciu sobą w choćby drobnej rzeczy; o odnalezieniu czegoś, co sprawia, że ma się w życiu cel, o tym, że błahy początek wcale nie oznacza miernego końca... Mówią, jeden przez drugiego.

Następnie świadome oglądanie filmy Włodka Markowicza przy jednoczesnym konstruowaniu odpowiedzi napytania: z czego złożony jest świat? jaka jest metoda na poznawania świata? co traci człowiek, gdy dorasta?

Mówią o: symbolice scen (kratownica, kłódki, ogrodzenie, łańcuch, sznur aut, światła, postacie ludzi...), o świecie złożonym z kropek i palimpseście wielu światów (wielu postrzegań, wielu możliwości łączenia kropek) nałożonych w jednej przestrzeni, o mijających w niepamięć momentach, ile strachu jest w dorosłości; i strachu przed czym... Interpretacja słów Platona wielu nasuwa na myśl bajkę I. Krasickiego "Chłop i filozof".

Koniec, to moje pytanie: jakie kropki połączyliście podczas tej lekcji?

Na drugiej lekcji mowa jest o kropce w społeczności - o wyróżnianiu się i kompromisie, o apatii i konformizmie. Lekcja o Zerze (TUTAJ) poszerza swe możliwości: nagle dyskusja dotyczy symboliki sznurków, trudności bycia sobą, pożytku płynącego czasem z bolesnych doświadczeń...

Lekcja stanowi również wyjście do zrozumienia znaków interpunkcyjnych w komunikatach przestrzeni społecznej i frazeologizmach. Inaczej dostrzega się powiedzenia: koniec i kropka, kropla drąży skałę, kropla przelała czarę goryczy, znaleźć się w kropce, podstawić kropkę nad i. Okazuje się, że wiele kampanii społecznych wykorzystuje znaki interpunkcyjne jako swoiste symbole komunikacyjne - tak ma miejsce np. w "Project semicolon", gdzie średnik odnosi się do sprzeciwu przeciwko samobójstwu.

Piąta

Najpierw pytanie: jak zobrazować życie? "To linia", mówią. "Na tej linii są punkty, takie ważne wydarzenia", dodają inni. "Czyli punkty? Czy życie to zbieranie punktów? - pytam. "Nie, to napotykanie punktów i rozumienie, dlaczego się pojawiły", mówi Wera. "Czyli takie kropki?" Śmieją się - no tak, takie kropki. "Czy kropki da się przewidzieć?', pytam ponownie. "Nie, ale one się pojawiają i wtedy wszystko się zmienia, kierunek. Mogą też sprawić, że inne fakty nabierają sensu." Rysuję więc zygzak, na jego szczycie wielkie kropki - czy tak? Kiwają głowami.
Rozdaję kartki i każdemu naklejam małego dinozauro-smoka (dostępne w Biedronce, zestaw za kilka złotych) i objaśniam: to jest mały dinozaur, pomyślcie, co mogło mu się przydarzyć i narysujcie go jako dorosłego, ale muszą być na rysunku widoczne owe doświadczenia.


Zadanie stanowi wprowadzenie do pisania opowiadania. W rzeczywistości nabyte umiejętności dotyczące późniejszego pisania są nawet mniej ważne od wcześniejszego rysowania i zastanawiania się, co mogło się wydarzyć, że smok się zmienił. elektryzujące są chwile prezentacji, gdy każdy opowiada o wymyślonym zdarzeniu a reszta klasy obserwuje rysunek.Tego typu zadanie ułatwia późniejsze przekształcanie na tekst ciągły, głównie dzięki samodzielnie wykonanym ilustracjom i wpisanym w nie emocjom, oraz skojarzeniom, które podświadomie połączone z wyobraźnią otwierają furtkę, niwelując blokady związane z tworzeniem czegoś z niczego (np. opowiadania z rozsypanki wyrazowej).

Inne propozycje: historia jednej kropki, kropka w komiksowej ortografii, kampania społeczna wyrażona znakiem, na Pintereście, blogu inicjatywy TUTAJ oraz polskiej stronie przedsięwzięcia TUTAJ. Więcej informacji TUTAJ.

Na koniec o pierwszym dniu, czyli krótko

Pierwsze webinarium już się odbyło. Na następne zapraszamy w wyznaczone czwartki. TUTAJ można śledzić informacje na ten temat. Planujemy przyznawać specjalne odznaki, które można kolekcjonować w plecaku Mozilli lub w magazynie odznak Credly. Na blogu publikowane jest również nagranie webinaru - polecam serdecznie: oglądajcie!

Nie tylko polscy nauczyciele zastanawiali się, jak nie zmarnować pierwszego dnia - polecam tę STRONĘ. W mojej klasie uczniowie dorysowywali doodle do pustej kartki (btw: polecam tapetę-do-rysowania dostępną w IKEA - świetna sprawa).



Po lewej pusta plansza, po prawej uczniowie rysujący swoje komiksowe podobizny, a w dymkach informacje, co robili, czego nauczyli się, gdzie byli na wakacjach.






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz