Wnioski dotyczą wyłącznie mojej grupy uczniów, z którymi od października do czerwca pracowałam na blogach. To raptem 11 osób, dlatego tez mogę się spotkać z zarzutami, że zupełnie inaczej praca wyglądałaby w odniesieniu do klas 25-30 osobowych. Zgadzam się, wtedy dopracowałabym metody, wybrała inne formy pracy. Taka grupa, z którą zaczęłam działania, pozwoliła mi na wnikliwą analizę reakcji dzieci, dostrzeżenie słabych i mocnych stron działań oraz logicznej implementacji metody w zagadnienia planu dydaktycznego.
Wyniki wskazują, że zagadnienia ujęte w podstawie programowej jako konieczne, zostały przećwiczone również przy pomocy bloga.
Uczniowie potrafią jasno wskazać, co idzie im dobrze, a z czym mają trudność. Ciekawe jest również, że szybko przyzwyczajają się do takiej metody.
niedziela, 29 czerwca 2014
piątek, 20 czerwca 2014
Działaj aktywnie
Działania aktywne nie są wyłącznie zabawą ani sztuką dla sztuki. Wymagają gruntownej podbudowy i powinny być (moim zdaniem) wykorzystywane albo jako zainspirowanie do tematu, albo jako jego podsumowanie.
Księga czarownicy
to zadanie realizowane, by utrwalić stosowanie przysłówków, trybu rozkazującego oraz przepisu. Wykorzystując jakikolwiek tekst o wiedźmach (fragment "Makbeta", "Wiedźmy" Roalda Dahla, fragment "Harry'ego Pottera" na temat eliksiru wielosokowego, "Czarownika z Archipelagu" le Guin, eliksir Łucji i innych utworów fantasy. Po stworzeniu listy produktów, polecamy ułożenie przepisu (składniki, potrzebne przybory kuchenne, sposób łączenia, dawkowanie mikstury, oczekiwane efekty, sposób podania). Wraz z magicznymi przepisami można tworzyć obrazki. Należy zwrócić uwagę na wykorzystanie przysłówków i trybu rozkazującego. Z przepisów uczniów tworzymy książkę (skanujemy, wywieszamy na gazetce itp.).
Księga czarownicy
to zadanie realizowane, by utrwalić stosowanie przysłówków, trybu rozkazującego oraz przepisu. Wykorzystując jakikolwiek tekst o wiedźmach (fragment "Makbeta", "Wiedźmy" Roalda Dahla, fragment "Harry'ego Pottera" na temat eliksiru wielosokowego, "Czarownika z Archipelagu" le Guin, eliksir Łucji i innych utworów fantasy. Po stworzeniu listy produktów, polecamy ułożenie przepisu (składniki, potrzebne przybory kuchenne, sposób łączenia, dawkowanie mikstury, oczekiwane efekty, sposób podania). Wraz z magicznymi przepisami można tworzyć obrazki. Należy zwrócić uwagę na wykorzystanie przysłówków i trybu rozkazującego. Z przepisów uczniów tworzymy książkę (skanujemy, wywieszamy na gazetce itp.).
czwartek, 19 czerwca 2014
Wieprzki i integracja
Podstawową metodą na integrację grupy jest oczywiście rozmowa o hobby.
Moi uczniowie ciągle chcą oglądać zdjęcia moich świnek morskich, dlatego też postanowiłam umieścić tu kilka obrazków. W tym poście postanowiłam również opisać kilka metod integrujących zespół uczniowski (co jest dla mnie tematem na czasie, gdyż we wrześniu będę panią wychowawczynią klasy IV i nie ukrywam, odczuwam lekkie napięcie).
Wieprzki by Slidely Slideshow
Moi uczniowie ciągle chcą oglądać zdjęcia moich świnek morskich, dlatego też postanowiłam umieścić tu kilka obrazków. W tym poście postanowiłam również opisać kilka metod integrujących zespół uczniowski (co jest dla mnie tematem na czasie, gdyż we wrześniu będę panią wychowawczynią klasy IV i nie ukrywam, odczuwam lekkie napięcie).
Wieprzki by Slidely Slideshow
sobota, 10 maja 2014
Potter kontra Kleks
Nagrywanie filmu na lekcji to nie jest działanie ad hoc. Trzeba zaplanować całą serię działań poprzedzających, a film powinien być finałem (chyba, że ma być podstawą do dyskusji, ale to już jest całkiem inna metoda, o której już była mowa m.in. w "lekcji o misiu").
Najlepiej wykorzystywać film jako podsumowanie lektur. W tym przypadku literatura fantastyczna pośrednio posłużyła powtórzeniu cech baśni, elementów narracji fabularnej, wyznaczników gatunkowych prozy. Zazwyczaj używam metod komparatystycznych, nie zostawiam uczniów w izolowanym zbiorze cech danego teksu, gdyż to ani nie przybliża treści, ani nie czyni lektury wartej zapamiętania na czas egzaminu. Zadanie twórcze (jak w tym przypadku film) jest wykorzystywane w funkcji utrwalenia - podświadomie moderuję, by przekonać się, że uczeń zrozumiał rolę epoki, pisarza, grupy społeczno-kulturowej dla rozumienia struktury i treści danego tekstu. Analizowanie zachowań postaci i tzw. "towarzystwa opozycyjnego" (czyli analogii w strukturze kontrastu), mija się z moimi metodami, bo moje podświadomie odziedziczone po modernizmie zatracanie się wyłącza potrzebę konstruktywizmu, a motywuje do tworzenia związków i relacji wykraczających ponad schemat (w tym też żmudne, łopatologiczne wypisywanie w punktach, czy tworzenie planów wydarzeń, co nie znaczy, że całkiem wyłączyłam te metody z mojego repozytorium - po prostu rzadko się do nich odnoszę).
Najlepiej wykorzystywać film jako podsumowanie lektur. W tym przypadku literatura fantastyczna pośrednio posłużyła powtórzeniu cech baśni, elementów narracji fabularnej, wyznaczników gatunkowych prozy. Zazwyczaj używam metod komparatystycznych, nie zostawiam uczniów w izolowanym zbiorze cech danego teksu, gdyż to ani nie przybliża treści, ani nie czyni lektury wartej zapamiętania na czas egzaminu. Zadanie twórcze (jak w tym przypadku film) jest wykorzystywane w funkcji utrwalenia - podświadomie moderuję, by przekonać się, że uczeń zrozumiał rolę epoki, pisarza, grupy społeczno-kulturowej dla rozumienia struktury i treści danego tekstu. Analizowanie zachowań postaci i tzw. "towarzystwa opozycyjnego" (czyli analogii w strukturze kontrastu), mija się z moimi metodami, bo moje podświadomie odziedziczone po modernizmie zatracanie się wyłącza potrzebę konstruktywizmu, a motywuje do tworzenia związków i relacji wykraczających ponad schemat (w tym też żmudne, łopatologiczne wypisywanie w punktach, czy tworzenie planów wydarzeń, co nie znaczy, że całkiem wyłączyłam te metody z mojego repozytorium - po prostu rzadko się do nich odnoszę).
poniedziałek, 5 maja 2014
Z lekturą można inaczej
Teksty wielowątkowe wymagają większego skupienia uczniów, ale również zabiera dużo czasu ich omawianie formalne (niektórzy tworzą żmudne plany wydarzeń, obejmujące kilkanaście punktów i podpunktów lub łopatologicznie wymieniają elementy świata przedstawionego, co w efekcie zlewa się uczniom i w pamięci pozostaje im kompilacja wszystkich poznanych lektur, przypominająca przeżutą kulkę papieru, bezkształtną kluskę, która do niczego im potem nie posłuży, a już z pewnością nie skorzystają z tej "kluski" w praktyce, a przecież po to czytają imho, by przemyślenia autora X przydały im się w życiu, lub by mogli świadomie powiedzieć temuż autorowi, chociażby to "powiedzenie" miało przybrać formę rozprawki, felietonu, recenzji, eseju, że nie pozostają z nim w zgodzie...- tak, wiem, idealizm nauczycielski).
Pomysłem na przybliżenie uczniom tekstu, emocjonalne związanie ich z treścią i przesłaniem, może być prowadzenie wszelkich gier, zmierzających do sięgnięcia przez ucznia po tekst utworu.
Wśród uczniów szkoły podstawowej może być to tworzenie książeczek, jak te poniżej (program pozjadał moim uczniom polskie znaki - choć wklejaliśmy do okienek prosto z notatnika, nic też nie dało przekodowanie z Notepadzie - na etapie projektu były, a po upublicznieniu zostały zjedzone - i było z tym dużo zabawy, bo zgłębialiśmy też sens żarłoczności czegoś, co żyje tylko dzięki cyfrom...):
Pomysłem na przybliżenie uczniom tekstu, emocjonalne związanie ich z treścią i przesłaniem, może być prowadzenie wszelkich gier, zmierzających do sięgnięcia przez ucznia po tekst utworu.
Wśród uczniów szkoły podstawowej może być to tworzenie książeczek, jak te poniżej (program pozjadał moim uczniom polskie znaki - choć wklejaliśmy do okienek prosto z notatnika, nic też nie dało przekodowanie z Notepadzie - na etapie projektu były, a po upublicznieniu zostały zjedzone - i było z tym dużo zabawy, bo zgłębialiśmy też sens żarłoczności czegoś, co żyje tylko dzięki cyfrom...):
sobota, 26 kwietnia 2014
WOMowe inspiracje i porządkowanie własnych metod
Czasami wybieram się na konferencję, by utwierdzić się w przekonaniu, że to, co robię, jest poprawne. Dziś na przykład poznałam nazwę metody stosowanej przeze mnie od ponad 10 lat - to działania arteterapeutyczne :)
Prace uczniów pań A. Kiwackiej i J. Letkiewicz-Zamory.
Pojęcie to usłyszałam podczas dzisiejszego Festiwalu WOM Nowe Inspiracje. Prowadzące warsztat A. Kiwacka i J. Letkiewicz-Zamora zaproponowały różnorodne ćwiczenia z wykorzystaniem lektur.
Okazało się, że stosuję podobne metody, co niezmiernie mnie ucieszyło, bo do tej pory myślałam, że to coś (zwane kiedyś przekładem intersemiotycznym) w moim wydaniu ma trochę niezbieżną z definicją realizację. A tu okazuje się, że jest to odrębny obszar metodologiczny.
Etykiety:
arteterapia
,
artykuł
,
gazeta
,
intersemiotyczność
,
Issuu
,
komiks
,
konferencja
,
książeczka
,
lektura
,
media
,
pomysł
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
