Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2020

Ściany się burzą. Nauczyciel przed ciszą.

Autorem tekstu jest mężczyzna rocznik 1993. Zaczynałam szkołę średnią, gdy się rodził. 
Nie, nie wiem, co Dawid Podsiadło "miał na myśli" i w sumie, skoro piosenka nie ma określonego kontekstu, mogę (mogę?) "czytać" ją przez siebie. Już prawie cisza wyborcza, piątek, ale muszę podzielić się tym, co jak zachłanne korzenie i pędy wrasta we mnie, gdy słucham tego utworu.


piątek, 2 lutego 2018

Pod skórą narracji

"Skąd mam wiedzieć, gdzie dzieje się akcja, skoro omijam opisy? Po co komu te dłużyzny?" Jak zrobić, by uczeń był wnikliwym odbiorcą literatury? Można pozwolić mu wejść pod skórę narracji.

Najpierw dostęp do tekstu. Grupy działające z Edmodo mają już w plikach, wystarczy tylko otworzyć. Gorzej z klasami "analogowymi" - przynoszę kserówki (niestety). Czy mogę skorzystać z dwóch stron powieści na prawach dozwolonego użytku? Myślę, że mogę.

Wiedzą, że będę czytać. Lubią to, bo naśladuję głosy, zmieniam melodykę. Krzyczę, a gdy trzeba, szeptem podkreślam strach i czasami, gdy się zapamiętam, przestają śledzić tekst i zasłuchują się. Uśmiecham się pod nosem - tak, ten tekst będzie wyzwaniem.

środa, 31 stycznia 2018

Drabiną torowiska krok w krok za Wokulskim

Czasami nie można tego kontrolować. Swobodnego strumienia paraleli. Można stać przed uczniami tysięczny raz i mówić, zdawałoby się, o tym samym, a mimo tego nieustannie wytyczać w obszarze skojarzeń nieprzewidywalne drogi połączeń.

Oczywiście, można przewidzieć przyczynę takiego zbiegu okoliczności. Zaczyna się od pierwszego kroku. Zdarza się, że tego, co mam powiedzieć, nie zaczynam od zwyczajowych treści. Nie wiedzieć czemu włączam w ciąg wystąpienia slajd z fragmentem wiersza, który porusza mnie od kilkunastu lat:
Robert Frost „The Road Not Taken” (fragment) 
Gdy stanąłem w lesie na rozstaju dróg,
Podążyłem tą mniej uczęszczaną,
I wiedziałem, że to znaczy już,
Że jest inaczej.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Każde dziecko jest zdolne, ale nie każdy nauczyciel

Cytat:
"Nieszczęście panującego systemu polega na tym, że on frustruje wszystkich: i uczniów, i nauczycieli, i rodziców. Nauczyciele rozliczani są z tego, ile wiedzy wtłoczyli do dziecięcych głów (co ma wyjść w testach). Są zmuszani do bycia biurokratami. Muszą pisać rozkłady materiału i szczegółowe scenariusze lekcji, w których rozpisują co do minuty, co ich uczniowie mają w czasie lekcji robić, mówić, myśleć. Przecież to czysty teatr absurdu! I najważniejsze: muszą stale robić "coś" z uczniami, by ci nie przeszkadzali im w pracy. Tylko co? Nakrzyczeć? Wpisać uwagę? Te środki szybko się wyczerpują i pozostaje już tylko narastająca frustracja i coraz bardziej zszarpany głos. Ponieważ czasu jest mało, a materiału dużo, 45-minutowa lekcja często zamienia się w wykład. A aby nauka miała sens, podanie wiedzy powinno zająć maksymalnie jedną czwartą lekcji. Reszta powinna być przeznaczona na przetwarzanie nowych informacji - w grze, dyskusji." - czytam w wywiadzie, w którym Aleksandra Szyłło i Marzena Żylińska, doradczyni minister edukacji, oglądają film o prof. Hütherze i rozmawiają o szkole. [klik]