Ludzkie zdarzenia nigdy nie pozostają w izolacji. Zależą od miejsca i społeczności. Oto kilka moich propozycji rozwinięcia tematu.
Bazą mogą być teksty z kanonu lektur, np. rozmyślania Wokulskiego na temat Paryża i ewentualnej przeprowadzki bohatera, czy wpływ środowiska i dzielnicy Powiśle na zachowanie Marianny. Ciekawy sposób interpretacji determinizmu ukazuje Prus w dalszych losach dziewczyny, wyrwanej ze swojej "sfery" - jest zagubiona, wylękniona, wydaje się zaszczuta (jej ostrożność i niepewność opisana jest, gdy przychodzi do sklepu Wokulskiego po ukończeniu kursu szycia), finalnie jest upokarzana przez męża.
Czy lepiej dla Marianny byłoby nigdy nie "wyjść" z Powiśla? Czy dla Ziembiewicza lepszym losem byłoby pójście w ślady ojca? Czy Katarzyna, bohaterka powieści "Germinal" Emila Zoli, potrafiłaby znaleźć inne wyjście z opresyjnej sytuacji, skoro nawet autor w to wątpi, pisząc: "Upadła na wznak na liny i przestała się opierać, oddając się mężczyźnie zanim doszła do lat, z tą dziedziczną uległością dziewcząt z jej środowiska, sprawiającą, że jeszcze niemal w dzieciństwie tracą one cnotę"?
Jak na zagadnienie determinizmu patrzy współczesna kultura?
Jak środowisko i przestrzeń wpływają na interpretowanie siebie i świata przez bohatera?
Co w pamięci bohatera staje się z "przestrzenią utraconą" - on ją wymazuje?, zaprzecza jej istnieniu?, deformuje we wspomnieniach?, odkształca?, a może idealizuje?, sakralizuje? lub po prostu porzuca?
