Pokazywanie postów oznaczonych etykietą intertekstualność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą intertekstualność. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2024

"Odbicia" przestrzeni i historia najnowsza w filmach

Ludzkie zdarzenia nigdy nie pozostają w izolacji. Zależą od miejsca i społeczności. Oto kilka moich propozycji rozwinięcia tematu.

Bazą mogą być teksty z kanonu lektur, np. rozmyślania Wokulskiego na temat Paryża i ewentualnej przeprowadzki bohatera, czy wpływ środowiska i dzielnicy Powiśle na zachowanie Marianny. Ciekawy sposób interpretacji determinizmu ukazuje Prus w dalszych losach dziewczyny, wyrwanej ze swojej "sfery" - jest zagubiona, wylękniona, wydaje się zaszczuta (jej ostrożność i niepewność opisana jest, gdy przychodzi do sklepu Wokulskiego po ukończeniu kursu szycia), finalnie jest upokarzana przez męża. 

Czy lepiej dla Marianny byłoby nigdy nie "wyjść" z Powiśla? Czy dla Ziembiewicza lepszym losem byłoby pójście w ślady ojca? Czy Katarzyna, bohaterka powieści "Germinal" Emila Zoli, potrafiłaby znaleźć inne wyjście z opresyjnej sytuacji, skoro nawet autor w to wątpi, pisząc: "Upadła na wznak na liny i przestała się opierać, oddając się mężczyźnie zanim doszła do lat, z tą dziedziczną uległością dziewcząt z jej środowiska, sprawiającą, że jeszcze niemal w dzieciństwie tracą one cnotę"?

Jak na zagadnienie determinizmu patrzy współczesna kultura?

Jak środowisko i przestrzeń wpływają na interpretowanie siebie i świata przez bohatera?

Co w pamięci bohatera staje się z "przestrzenią utraconą" - on ją wymazuje?, zaprzecza jej istnieniu?, deformuje we wspomnieniach?, odkształca?, a może idealizuje?, sakralizuje? lub po prostu porzuca?

środa, 31 stycznia 2018

Drabiną torowiska krok w krok za Wokulskim

Czasami nie można tego kontrolować. Swobodnego strumienia paraleli. Można stać przed uczniami tysięczny raz i mówić, zdawałoby się, o tym samym, a mimo tego nieustannie wytyczać w obszarze skojarzeń nieprzewidywalne drogi połączeń.

Oczywiście, można przewidzieć przyczynę takiego zbiegu okoliczności. Zaczyna się od pierwszego kroku. Zdarza się, że tego, co mam powiedzieć, nie zaczynam od zwyczajowych treści. Nie wiedzieć czemu włączam w ciąg wystąpienia slajd z fragmentem wiersza, który porusza mnie od kilkunastu lat:
Robert Frost „The Road Not Taken” (fragment) 
Gdy stanąłem w lesie na rozstaju dróg,
Podążyłem tą mniej uczęszczaną,
I wiedziałem, że to znaczy już,
Że jest inaczej.