Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zadania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 czerwca 2016

Aktywna zielonka

"Łebskie Zabawy" - oto druga odsłona zadań zielonoszkolnych, zgamifikowanych, zorganizowanych w misje, jednym słowem bardzo intensywnych. Przecież są animatorzy, ktoś powie. Można się wylegiwać albo przesiedzieć 90% czasu na plaży, czy w lodziarniach. Owszem, można. Tylko po co?

Przede wszystkim - grupa

Dzieci, szczególnie w starszej podstawówce, wydają się być wzorami samymi dla siebie, nie rozumieją kooperacji, często w rodzinie jest im wmawiana przesadna wyjątkowość i zachęcani są do akcentowania jej. W rezultacie np. nie słuchają komunikatów kierowanych do wszystkich, bądź uważają, że nauczyciel jest na każde ich zawołanie i w danej sekundzie ma być na ich rozkazy. Sądzą, że można przerywać wypowiedź kogoś innego (bo ich zdanie jest najważniejsze), a podczas zajęć głośno krzyczą "Skończyłem!" albo w kółko powtarzają dane pytanie, domagając się uwagi nauczyciela. W grupie zawsze chcą być liderami, torpedują pomysły innych, a gdy nauczyciel kogoś pochwali - w odwecie naśmiewają się z tej osoby na przerwie. Ciche złośliwości, przytyki, szeptane żarciki i powielanie słów rodziców ("Och, on tak naprawdę wcale nie jest zdolny... Udało mu się przez przypadek.... Nie martw się, moim zdaniem nauczyciel się myli.... Ta pani zawsze źle cię ocenia, a ja myślę, że zrobiłeś dobrze.... Ta pani nie zna się na nowych sposobach oceniania.... Szydełkowanie? To idiotyczne... Co ONA znowu nawymyślała...") skutkują frustracją, szczególnie wtedy, gdy przez dwa tygodnie jest się pozostawionym  na zielonej szkole "na pastwę" tych strasznych nauczycieli.


niedziela, 23 lutego 2014

Praca z lekturą przy pomocy glogstera

Jest to jedna z najdawniejszych metod stosowanych w trakcie omawiania treści lektury - charakterystyka postaci. Glogster daje moim zdaniem o wiele więcej możliwości. 

Po pierwsze elementy graficzne dają uczniowi pole do popisu, obrazując zarówno jego stosunek do analizowanego bohatera, jak i pozwalając mu używać elementów niewerbalnych do wzmocnienia wyodrębnionych cech.

Wskazując uczniom, co ma się znaleźć minimalnie na glogsterze, ćwiczymy również umiejętności charakteryzowania, gdyż uczniowie gromadzą cechy danej postaci, dokonują ich selekcji pod względem danych kryteriów (wygląd, charakter), jak i uczą się tworzenia pełnych argumentów (budują stwierdzenia w postaci nazwanej cechy i wyszukują jej konkretyzację, czyli dowód - to, z czym nauczyciele w szkołach III i IV etapu edukacyjnego mają najwięcej trudności przy utrwalaniu umiejętności).

Zakładać należy jakieś minimum i przypomnieć zasady obowiązujące w zakresie prawa autorskiego - plagiaty zostają ocenione na 0 punktów. W tym temacie trzeba być niezwykle konsekwentnym, jak również w sprawie poprawności językowej - jeśli pokażemy uczniom 100 razy, że siedząc w domu, nie ruszając się z fotela są w stanie sprawdzić pisownię danego słowa (na sjp.pl, wpisując w okienko Google, w poradach językowych portalu pwn, czy nawet wklejając do Worda), to po jakimś czasie wejdzie im to w nawyk, a nauczyciel przestanie uprawiać donkiszoterię ortograficzną. Zawsze proponujemy coś na poziom wyżej - na przykład odkrycie symbolicznego znaczenia bohatera w tekście, interpretację intencji pisarza, powiązanie treści z kontekstem epokowym, biograficznym, historycznym, gatunkowym, czy zbadanie okoliczności powstania utworu i jego recepcji.

wtorek, 18 lutego 2014

Zabawa z aplikacjami - PicCollage i "Słowo do Słowa"

Obchody Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego to trudne zadanie dla nauczyciela języka polskiego. 

Wystarczy przypomnieć sobie, jak niechętnie uczniowie podchodzą do zasad gramatyki, nosówki i ortografia w ogóle mogłyby dla nich nie istnieć, a różnorodność słownikowa i stylistyczna dałaby się zamknąć w pojemnych dwóch słowach: "fajnie" i "masakra".

Wstępne rozważania o języku

Nie wynika to z - jak twierdzą niektórzy demonizatorzy epoki - lenistwa, czy ubożenia intelektualnego dzisiejszej młodzieży. Moim zdaniem na zmianę stosunku do języka ma bardzo duży wpływ internet i to, że młodzież zazwyczaj pozostaje z nim sama, nie ma dorosłego, który poprowadziłby dziecko w tym świecie, gdyż dorosły jest oldschool, jest cyfrowym imigrantem, śmiesznym dla e-tubylca. Internet ułatwia czytanie i bazuje na polisensoryczności, dlatego też ciągi logiczno-słowne zastępuje hasłami, w wyniku czego uczeń gromadzi mnóstwo stwierdzeń lub "zajawek" rzeczywistości, ale nie zgłębia ich, czyli oducza się czytać dłuższych tekstów, gdyż ma coraz większe trudności ze sklecaniem ich w całość. Już wtedy, gdy czyta artykuł w sieci, nie potrafi powiedzieć po jego przeczytaniu, o co chodziło na jego wstępie i gdyby nie śródtytuły, to gubiłby w ogóle jego sens. Nie ma to aż tak silnego związku z nauką czytania ze zrozumieniem, prowadzoną w szkole, jak twierdza niektórzy. To cały obraz kultury zmienił się i wysublimowane konstrukcje językowo-słowne, którymi zachwycało się pokolenie dzisiejszych 30 latków, jest dla współczesnej młodzieży anachroniczne, gdyż im wystarcza komunikat zwięzły - im krótszy, tym lepszy, bo można ich wtedy zgromadzić więcej.

czwartek, 23 stycznia 2014

Mapy myśli na e-tablicy, czyli...

...jak ciekawie pracować z lekturą na lekcji w gimnazjum. 

Nie jest łatwo zachęcić do czytania, a jeszcze trudniej do pisania o tym, co zostało przeczytane. Emocje gimnazjalisty ulegają dziwnemu nakładaniu się i w efekcie wydaje mu się, że w stosunku do wielu rzeczy czuje on podobnie (co jest często synonimem lub wyskalowanym stopniem słowa "fajnie") lub doświadcza natłoku emocji, których nie potrafi uporządkować (stąd skróty myślowe, swobodne przechodzenie od dowodzenia do kaznodziejstwa, czy nieumiejętność powiązania oceny z przykładem realizacji zjawiska).
Postanowiłam w swojej pracy z gimnazjalistami pracować na tekstach, które z jednej strony odnoszą do postaw uniwersalnych, o których można dyskutować, a z drugiej strony generują duże pokłady emocji (różnego typu), co ułatwia potem uczniowi tworzenie wypowiedzi pisemnej.

sobota, 4 stycznia 2014

Zanim umkną - trzeba zebrać

Możliwe, że komuś przyda się w przyszłości to, jak pracuję na blogach z uczniami, dlatego postanowiłam zebrać w jednym poście (który będzie sukcesywnie uaktualniany) podejmowane przeze mnie działania. Szczegółowych wyjaśnień udzielam w artykule "BLOG POD KONTROLĄ"

Realizowane zadania będę umieszczać rosnąco, czyli każde nowe działanie będzie ponad poprzednim :D Oczywiście każde zadanie jest komentowane przez nauczyciela na blogu ucznia (jeśli macie inny pomysł przekazywania informacji zwrotnej, to proszę o sugestie). W opisie zadań używam skrótów: PP - oznacza poziom podstawowy, PR - poziom rozszerzony.